środa, 1 stycznia 2014
Nowy...
Zaczęło się wczoraj pòźnym wieczorem a skończyło dziś w nocy a właściwie rano. Dla Goldiego ta noc była kolejną z tych dziwnych nocy kiedy ludzie głośno rozmawiają przy stole z ktòrego kilka razy niezauważenie uda się coś zabrać. Na dworze była dziwna burza bo pierwszy raz domownicy wyglądali przez okno za każdym razem gdy się błysnęło , Goldi też wyjrzał ale nie widział w tej sytuacji nic co mogło by go ciekawić, więc jak każe dobre psie wychowanie ułożywszy się wygodnie na posłaniu - zasnął. Rano gdy państwo jeszcze nie dawali znaków życia zimny psi nos zaczął wdmuchiwać powietrze w ucho pańci ten zabieg sprawił że pańcia wstała a dla psa zaczął się nowy ... dzień :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)